Oj pechowo zakończył się wczoraj dzień. Jadąc do domu zaczepiłem o jakąś dziurę w jezdni i musiałem wymieniać koło. Grrrr. Mam nadzieje że drakulce to nie zaszkodziło 🙂
A w pracy rutynka. Telefony, „marudzenia” koleżanek. I musiałem jednej z nich popsuć trzy godziny prac. Szczęśliwa to nie była. 🙂 Mam nadziej że nie będzie obrażona zbyt długo.
Dzisiaj już nasty raz zapisuje się w naszej-klasie jako znajomy konta przeciwników promowania przez IKEA stadeł homoseksualnych. Teraz to już zrobiła się z tego gra między NK a przeciwnikami. Ciekawe kiedy to się im znudzi 🙂
A my po drugiej stronie oceanu bojkotujemy i nie kupujemy napojow firmy PEPSI z podobnych wzgledow. Z zolta litera M wygralismy, przestali dotowac pieniadze na pewne organizacje lasujace alternatywne style zycia. Pozdrawiam!