Urzędnik a obywatel

Po raz kolejny stałem się (za pośrednictwem córki) ofiarą urzędniczej samowoli. Przed wakacjami zapisałem ja do klasy 0 w szkole do której uczęszcza mój syn. Wolałbym żeby chodziła do przedszkola ale tam gdzie chodziła nie było oddziału dla zerówkowiczów.Jako ze nie jestem zwolennikiem przyspieszania edukacji zwłaszcza przymusowej i państwowej nie chciałem posyłać jej do 1 klasy. Niestety wspaniała szkoła zrezygnowała z oddziału „0” i stworzyła wyłącznie klasę „1” dla 6-latków. Co nie było by problemem w maju lub czerwcu. Nawet na początku lipca. O tym że nie będzie klasy „0” dowiedziałem się w dniu 1 września po przyjściu dzieci na rozpoczęcie roku. Co więcej jeszcze w piątek na drzwiach była informacja że zerówkowicze przychodzą na godzinę 12. Żadnej informacji. Nic. Tzn. niektórzy rodzice otrzymali telefonicznie informację wcześniej (w czwartek) ale jako rodzaj alternatywy. Potraktowano nas jak gorzej jak dzieci bo o dzieci teraz trzeba dbać i wszelkie decyzje konsultować z nimi. Gdzie jest moje konstytucyjne prawo do decydowania o edukacji dziecka? I dlaczego o decyzja administracyjnej nie zostałem poinformowany pisemnie?

Jakoś mam niejasne przeczucie że podjęcie takiej decyzji przez szkołę pomógł fakt że na otwarciu roku szkolnego pojawił się burmistrz. Trzeba się wykazywać zaangażowaniem przed płatnikiem. A rodzic zostaje z ręką w nocniku! Bo jak teraz wytłumaczyć dziecku że przenoszę je szkoły odległej o kilkanaście minut drogi, której nie zna w której nie będzie jej znajomych itd itp?

Gorzej mają rodzice których dzieci absolutnie nie są gotowe na edukacje szkolna. Na szczęście mój łobuzek powinien sobie dać rade. I tylko to jest pocieszające bo szans na poprawę stanu rzeczy nie ma za wiele 🙁

Najfajniejsza gra

Rozpocząłem zabawę w inwestora giełdowego. Jako że nie mam za dużo pieniędzy to jest to wyłącznie zabawa choć zyski i straty są prawdziwe. Ale jakże ekscytująca 🙂 Zdecydowanie więcej w niej emocji niż w byle grze komputerowej. Teraz będę się musiał trochę po edukować żebym miał szanse choć na złotówkowe zyski. Z drugiej strony znając moje szczęście za niedługo nastąpi jakiś krach 🙂 Nic to trzymam kciuki za wzrosty 🙂

Ktoś wymyślił sobie że Polacy nie wiedzą na kogo maja głosować w wyborach i należny nas uszczęśliwić parytetem na listach wyborczych. Rzekomo 50% kobiet na listach uświadomi nasz naród ciemny. Mnie zastanawia kilka rzeczy. Po pierwsze dlaczego 50% a nie tyle ile w rzeczywistości jest kobiet w społeczeństwie (52%). Po drugie jeśli kobiet będzie więcej niż 50% to czy taka lista też będzie nieważna?
Z kolei kto będzie sprawdzał kto jest a kto nie jest kobieta? Badania medyczne będą prowadzić? Co z kolei z kandydatami transseksualnymi??? A co się stanie jak nasze społeczeństwo zagłosuje tak że pań poseł znajdzie się w parlamencie mniej? Poza tym jak te panie są tak dobre to ja zgłaszam postulat by i zapewnić i zagwarantować od razu miejsca w sejmie i to w procencie siedemdziesiątym. Ciekawym jak nasi krajanie widzieli by te rządy. 🙂

W czwartek był koncert U2. Nie miałem ochoty pojechać ale kumpel powiedział „spodoba ci się”. No i pojechałem. Było świetnie, pierwszy raz na tak wieeeelkim koncercie podobno było 70k widzów. Doskonale 🙂 Po koncercie poszukałem hotelu. Udało się znaleźć całkiem tani. Przyjechaliśmy po 1 w nocy :))) I nikt nie marudził. Miły odpoczynek i ok. 10 wyjechaliśmy do Czech !!! Pierwszy raz się wybrałem za granice własnym samochodem 🙂 I w końcu zjadłem knedle :))))) Po tylu latach od ostatniej wizyty jeszcze za czasów Czechosłowacji ! Było zabawnie 🙂 Musze to powtórzyć 🙂 I oczywiście zaopatrzyłem się w baterie piwa 🙂 Co to za wizyta w Czechach bez piwa. Odrobina zabawy 🙂 Piwo w PET’ach jest zabawne 🙂

Upaństwowiona astronomia

Jak co roku o tej porze państwo nasze kochane jak i inne zabiera się za poprawianie astronomii. Jako że cele ma zacne, a przynajmniej tak mi wmawia, to czuje że moje marne samopoczucie staje się zdradą narodową. Bo niby od tej zmiany wszystkim się tak polepsza, a mi jednemu pogarsza. Zastanawiam się czy ktoś liczy koszty jakie ponoszą ludzie dostosowując się do dziwnych zarządzeń? Bo w rzekome oszczędności w 'gospodarce’ nie wierzę tym bardziej że coraz mniej osób pracuje od świtu a coraz więcej dopiero od 8 czy 9 rano i im jest wszytko jedno. Kolejna martwa zasada która się stosuje siłą przyzwyczajenia.

Pechowy koniec

Oj pechowo zakończył się wczoraj dzień. Jadąc do domu zaczepiłem o jakąś dziurę w jezdni i musiałem wymieniać koło. Grrrr. Mam nadzieje że drakulce to nie zaszkodziło 🙂
A w pracy rutynka. Telefony, „marudzenia” koleżanek. I musiałem jednej z nich popsuć trzy godziny prac. Szczęśliwa to nie była. 🙂 Mam nadziej że nie będzie obrażona zbyt długo.

Dzisiaj już nasty raz zapisuje się w naszej-klasie jako znajomy konta przeciwników promowania przez IKEA stadeł homoseksualnych. Teraz to już zrobiła się z tego gra między NK a przeciwnikami. Ciekawe kiedy to się im znudzi 🙂

Atak zimy

No i proszę zima pomimo topienia marzanny nie chce sobie pójść. Na podwórku rano miałem 20 cm śniegu. I oczywiście mnóstwo odśnieżania. Całe szczęście że nie zakopałem się przy wyjeżdżaniu. Z drugiej strony świat pod kołderką śniegu wyglądał przepięknie. Szkoda że nie mogłem zrobić kilku zdjęć. Juniora do szkoły dostarczyłem na 2 minuty przed dzwonkiem. Mam nadzieje że się nie spóźnił.